NARCYZ ZWIELOKROTNIONY

zobacz jakie narcyz ma u nas złe znaczenie
jaki jest wyśmiewany
jaki nie dobry
głupi jak but
i sam

a jacy ludzie są dobrzy
spójż na nich
na wiatr
teraz na mnie

A jeśli ja jestem ładny ?
To co że taki jestem ?
jestem doskonały ?
wejdź we mnie
zobacz
przecież to poezje

A mówił ci coś Owidiusz ?
jak on patrzył się cały
w jednym kierunku
w siebie
i wszystko tam widział
tam coś miał
tam był

A tu ?
słuchaj jak wiatr uderza
ślepi my i puści

a on właśnie dojżał
i nikt inny
tylko on
sam jeden
widział
potem zamienił się w kwiat

za bardzo obraz go pochłonął
był tak wrażliwy
jak mały liść
i widział …co ?
że to on
jest taki cały piękny
że mówił dość
i nie umiał nie patrzeć
oczu nie zamknął
powieka jego z kamienia
umarł chyba
bo w środku był istnienia
i chciał tam być
i echo go też chciała
i krzyczała gdy on też krzyczał
i została sama
bo on leżał
a ona stała
i nie mogli razem wyjść
żeby wziąść się za ręce
i było by dobrze
gdyby miał większe serce
albo wzrok swój wyraźny
położył
na jej skroniach
gdyby nie patrzył się więcej
w te przedziwne zwierciadło
tam coś jednak było
tam coś mrógnęło
bo minęła już zima
a on wciąż leżał
i patrzył się tak wielce
że śnieg go przykrywał
a jego męski hiton
pokrył się cały śniegiem
i widział sople
spadające z oczu
zamarźnięte strasznie
jego wieczne spojżenie
było mu dobrze ?
rok ?
a gdzie ty byłaś ?
gdy tak latałaś ?
patrzyłaś na jego plecy
widząc go wpadłaś w rozpacz
że to nie ty
że to nie ta ?
to ty ?
to ja ?
nie rozmawiał z nią
nigdy więcej
zawsze już byli cisi
a jego spojżenie
zamieniło się w wielkie pragnienie
już wcześniej
lecz teraz
był o krok od ciebie
i był by cię zooczył
byłby spojżał na ciebie
gdyby się cień nie zrobił
wielki… na jabłoni
i była tylko ciemność
ostatnia wielka tęsknota
zaburzenia i okazje
mrógnęłý niewidzialne
ciemność ? a może ty ?
ja ?
ty …
kto to powiedział ?
odpowiedziałaś
zgadłem
lecz będę ja w nocy czarnej
w ciemności żył
i żaden z twych pięknych promieni
do mnie nie upadnie
co się stanie teraz ?
jak mam w nocy iść ?
ciemność wszędzie i żadnej
pomocy by być
by chociaż być !
-jesteś
-jestem
kto to powiedział ?
nikt

Sam ze sobą musiał być
sam dla siebie musiał żyć
światło zostało mu odebrane
ręcę jego tak gładkie
i oczy tak wyraźne
język jego piękny
ubiera się w krainie swej
nieznanej nikomu
patrzy jakie to ładne
co mu się wyśni
i myśli co wziąść
czego zostawić tutaj ?
ja tu jestem ?
tak – odpowiedział sobie
a echo już umierało
i zamieniło się w drogę
po niej chociaż pójdź
gdzie jestem ?
-tu -odpowiedział
to zostanę
i będę leżał
i patrzył’się
i zwierzał
woda życia jest tu
chęci przyczyna
wszelkiej udręki
słodka tajemnica

Mam więc to
co trzymam
i wiem że to
jest moja dziewczyna

ty ? to mówisz ?
ja się zwierzam
Będę ci przynosił ziół
i co noc z tobą pisał
wierszyk
ładny spójż
będzie się nazywał – Pompea Karolina
witana tutaj tłumnie
gdzie trybun siedział
plebejusze podnieśli głowę
i nadzieję wskrzesili
że są jeszcze miłości durne
że jest jeszcze czas do Wesela
gdy jowisz chce ofiary
ja mu dam dar tak ładny
jak ładna jest ma Popea
oto moje drugie ja !!!
i ty widzisz Hefajstosie
że mam dwie dusze
teraz chcę mieć trumne
gdzie mogą leżeć dwie osoby
zobaczę tak
jak chciał mój kwiat
-co się dzieje
-nic się nie dzieje

-wróciłaś…
-wróciłam i martwię się
to mnie zbaw
od lęku
pustki samej
ciszy surowej
naszej gołębicy
co patrzy się w koło
aż wiatr się zbliży
i zrobi koło
a ona zaraz sobie poleci
i zostanie pusta szklanka
po winie…
falernie…
to kto dziś przeżyje ?
tego niech wreszcie weźmie
pod ramię Achilles
by dobiec w to okno
rzucić na zewnątrz
kable są na talerzach
ogień się nie pali
wzrok swój wbijam jak żeton
wpadł tam do środka
maszyna i dom
jestem jak stacja
jedzie sobie pociąg
to ty jedziesz z daleka
niewiesz co cię czeka
mówisz stój ? mój błąd ?
- co ty mówisz
do ciebie…tak
-to mów ładnie
i stań się kwiatem
- nie …nie chcę
chyba że to polana jest ta
gdzie cię widziałem
jaka byłaś słodka
jaka byłaś piękna
ziemia ma jedyna
bogata tak i żyzna
najlepsza ma
Karolina…

A omnismoriar1

Przećpałem pół życia tworząc ,filozofując i poznając antyk 72 1090 2590 0000 0001 2286 6079

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *